» Blog » Gralibyście?
02-07-2014 14:14

Gralibyście?

Odsłony: 458

Zaczął chodzić za mną pewien pomysł na setting. Wywodzi się on z moich erpegowych pradziejów, gdy na jakimś zapadłym forum na krańcach internetu uczestniczyłem w burzy mózgów o tworzeniu nowego świata w stylu postapo. Mój pomysł wtedy był dość prosty i niezbyt oryginalny. Może właśnie przez to ostatecznie został porzucony.

Ostatnio jednak moje mysli coraz częściej do niego powracały. Mimowolnie zacząłem zapłeniać logiczne i fabularne luki i ogólna koncepcja świata jest już na tyle spójna, że można by ją przedstawić. Na przykład Wam.

Mile widziana krytyka, sugestie, wytknięcia błędów itd.

 

Tu będzie nazwa (jak ją wymyślę)

Założenia świata:

  • są ludzie, jest magia, są smoki i inne potworu
  • prawdopodobnie cały świat jest skuty lodem
  • technologia lat 30-tych - samochody, motocykle, samoloty (złoża ropy zaraz pod lodem)

Historia:

W wyniku jakiegoś kataklizmu doszło do koniunkcji ze światem demonów, które chciały dostać się Kryształu Świata (który trzyma świat w kupie, ale jest też potężnym źródłem energii). Nie udało im się go uzyskać, ale udało się zniszczyć. Kryształ rozprysł się po świecie, ale Słońce trochę przygasło powodując epokę lodowcową. Demony szukają kawałków Kryształu infiltrując świat pod postacią ludzi. Ludzie natomiast nauczyli się tworzyć syntetyczne kryształy o działaniu podobnym do odłamków Kryształu Świata (tyle, że trzeba je ładować). W obecnej chwili pozostały już tylko trzy odłamki Kryształu, obecnie ukryte w największych twierdzach i strzeżone przez całe armie. Świat się rozpada, został z niego obszar o wielkości Europy.

Świat:

Miasta, w których zamknięte są dziesiątki tysięcy ludzi pod rządami władz, które starają się nie dopuścić do infiltracji przez cylonów demony. Mniejsze i większe wioski bądź osady skupione wokół ludzi, których było stać na zakup aparatury do wytwarzania powietrza i jedzenia. Osady rybackie, w których jako jedynych jest szansa na spróbowanie świeżego mięsa, jak również szansa na bycie zjedzonym przez podlodowe potwory. Legendy o tym, że w górach/nad morzem/na drugim krańcu świata jest skrawek lądu bez lodu.

Technologie:

Powszechne złoża ropy sprawiają, że wszystko co się da jest na ropę.

Syntetyczne kryształy energetyczne - używane albo jako źródła bardzo dużej mocy (weird science) albo do celów bojowych (ostrza, tarcze, zbroje z energii kryształu).

Biotechnologia rozwinięta dużo lepiej niż za naszych czasów (jakoś trzeba produkować ten tlen i jedzenie na lodowej pustyni)

Czary mary:

Ludzie stracili swoje naturalne zdolności magiczne, ale mogą "pożyczać" je od magicznych stworzeń. Oczywiście za przysługę/opłatę/cokolwiek. Czarodzieje są rzadko spotykani bo też rzadko spotyka się kogoś, kto wyjdzie cało ze starcia ze smokiem. Zwykle po prostu czarodziej przedstawia swojego ucznia swojemu patronowi i tak to jakoś leci.

Rozgrywka:

  • ONI są wśród nas - strach, podejrzenia, spiski, kończące się zasoby itd. (BSG ♥)
  • "Mam duży kryształowy miecz i zabijam cholerne potwory"
  • W poszukiwaniu zaginionego ... (ruiny na powierzchni i pod lodem, opuszczone jaskinie itd.)
  • Kopnij Cthulhu w Iä Iä - szukanie/otwieranie/zamykanie portali i wyprawy do świata demonów
  • Ratowanie świata (może uda się te części Kryształu połączyć w jakiś mniejszy Krzystał Świata? A może uda się zrobić syntetyczny kryształ o takiej mocy? A może przywieźć jakiś ze świata demonów i zaadaptować do naszego?)

Komentarze


Squid
   
Ocena:
0

Jak Final Fantasy 7 w epoce lodowcowej. Fajne! Nie poprowadziłbym (do prowadzenia mam kilka wąskich gatunków), ale zdecydowanie bym zagrał.

02-07-2014 14:39
Kilik Lodowa Zamieć
   
Ocena:
+1

Czy to, że świat się rozpada i został obszar wielkości Europy dotyczy kuli ziemskiej czy jest opisem obszaru zamieszkałego przez ludzi?

02-07-2014 15:55
Podtxt
   
Ocena:
+1

Podoba mi się motyw ze strzelaniem z kałacha do smoków na lodowym pustkowiu, jadąc rozpędzonym jeepem. Przynajmniej tak to sobie wyobraziłem ;) Mam wątpliwość - ograniczone zasoby i to że każdy nieznajomy może być demonem wydają się budzić skrajną niechęć do obcych, a to uczyni sesje drogi niewiarygodnymi.

02-07-2014 17:25
dreamwalker
   
Ocena:
+1

@Podtxt - dobrze to sobie wyobraziłeś :)

Dobra uwaga z tą przygodą drogi - można by pomyśleć nad jakimś sposobem oznaczania "pewnych" ludzi (który tak na prawdę będzie nic nie warte, ale nikt o tym nie wie).

Poza tym - demony nie koniecznie chcą od razu wszystkich zabić - zależy im na dotarciu do artefaktów, więc mogą pół życia udawać normalnego człowieka. To co może ich interesować, to przejęcie wyglądu kogoś wysoko postawionego (i zabicie go w międzyczasie) żeby mieć większą szansę na dotarcie do okruchów Klejnotu.

@Kilik Lodowa Zamieć

Wyobrażałem to sobie właśnie jako dryfujący w "kosmosie" strzęp planety. Świat się rozpadł tak dosłownie.

02-07-2014 18:13
Venomus
   
Ocena:
0

Kopnij Cthulhu w Iä Iä

Dream, leże milordzie xD

02-07-2014 20:24
Kilik Lodowa Zamieć
   
Ocena:
0

Motyw przedni. Ciekawe, niesztandarowe postapo. Grałbym jak buła w Warhammera. 

Czy przy technologii i magii jaką opisałeś odkrycie potencjalnego obszaru nieskutego lodem, który obecnie pozostaje w fazie legend to aż taki problem? Przecież mają samoloty. Ile z tego pozostałego obszaru pozostaje zamieszkałego przez ludzi i jaka jest ich populacja? 

03-07-2014 08:38
dreamwalker
   
Ocena:
0

Fakt, z samolotów trzeba będzie zrezygnować. Zamiecie śnieżne i nie można latać :D

03-07-2014 11:13
Venomus
   
Ocena:
+1

Zamiecie albo jakieś elektromagnetyczne-magiczne-bermudotrójkątne pole które nie pozwala maszynom latać.

03-07-2014 19:34
Torgradczyk
   
Ocena:
+1

Mnie wizja nie przekonała aż do momentu "rozgrywka" - wydaje się, że świat ma spory potencjał, ale jak to mówią diabeł siedzi w szczegółach. Pytania, które mi się nasunęły:


- co dokładnie dają kryształy?

- skoro ludzie mają dość problemów z wytwarzaniem tlenu, to jakim sposobem utrzymują całe armie, żeby chronić kryształy?

- smoki - mi osobiście nie pasują do całości konwencji (co nie oznacza, że bym je wyrzucił, po prostu trzeba by się zastanowić skąd się wzięły i czy jako istoty inteligentne nie mają jakiś swoich celów).

Na pewno na wyobraźnie działa tajemniczość świata. Do licha... chyba bym zagrał! :-)

03-07-2014 21:30
dreamwalker
   
Ocena:
0

> co dokładnie dają kryształy?

Dobre pytanie. Będzie to na pewno coś z pogranicza magii i technologii. Z jednej strony - Kryształ Świata utrzymywał cały świat na kupie a z drugiej strony są ludzie, którzy używają je w swoich wynalazkach jako bateryjki.

Może więc niech istnieją specjalnie utalentowani ludzie, którzy potrafią uwalniać energię z kryształu i ją kształtować (w broń białą, tarcze i inne proste przedmioty). Coś jakby połączenie soulknife'a z D&D i egzorcystów z D.Gray Man.

>Skoro ludzie mają dość problemów z wytwarzaniem tlenu, to jakim sposobem utrzymują całe armie, żeby chronić kryształy?

W miastach pracują wielkie maszynerie wytwarzające tlen i tam nie ma z tym problemu. W terenie rzeczywiście będą raczej małe grupki do zadań specjalnych.

> smoki - mi osobiście nie pasują do całości konwencji (co nie oznacza, że bym je wyrzucił, po prostu trzeba by się zastanowić skąd się wzięły i czy jako istoty inteligentne nie mają jakiś swoich celów).

Smoki i inne magiczne stworzenia były na tym świecie wcześniej, po prostu część z magicznych stworzeń dużo łatwiej niż ludzie przystosowało się do nowych warunków (np. lodowe smoki odporne na zimno), więc siłą rzeczy pojawiło się ich trochę więcej.

03-07-2014 22:05
Kumo
   
Ocena:
0

Pomysł BARDZO mi się podoba i widzę w nim ogromny potencjał - ale mam jedno "ale". Świata jest z jednej strony bardzo ograniczony (jedno wielkie lodowe pustkowie - wielkości "zaledwie" Europy, ale wyjście poza miasto jest problemem ze względu na brak tlenu), z drugiej - już zawiera sporo różnorodnych elementów i prawdopodobnie dojdą kolejne. Wszystkie upchnięte w miastach, bo wyjść na zewnątrz właściwie się nie da. I jak tu polować na potwory?

Zastanawiałeś się może nad umieszczeniem settingu w jednym, konkretnym mieście, z ewentualną możliwością wyjścia na zewnątrz (aby uniknąć sytuacji "mamy spory świat, ale nie możemy go eksplorować" i tworzenia miast, które w ostatecznym rozrachunku mogą okazać się prawie identyczne)? Plus np. plątanina korytarzy, kanałów i poziomów pod miastem i jakiś teren wokół, na którym warunki są wystarczające do przeżycia - oczywiście, po jednym i drugim plączą się potworki, na które można polować. Oczywiście, są inne miasta, ale komunikacja jest trudna i z tego powodu rzadka.

Z drugiej strony, można zrobić grę o owych działających w terenie "małych grupkach do zadań specjalnych", ale chyba wtedy całość zrobi się "mała", jak gra o polarnikach w porównaniu z CP 2020 ;) - czyli coś bardziej na jedną kampanię, niż pełnokrwisty erpeg.

Pytanie: jak wyglądają miasta? Czy magiczne bywają udomowiane?

Może istnieją inne kawałki świata (dryfują w przestrzeni? Zostały wciągnięte do świata demonów?) - w większości martwe, ale da się do nich dostać i znaleźć coś cennego?

06-07-2014 00:51

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.