» Blog » Systemy, które kiedyś poprowadzę
13-10-2014 07:24

Systemy, które kiedyś poprowadzę

Odsłony: 365

Systemy, które kiedyś poprowadzę

Jako MG i erpegowiec ogólnie, jestem po części kolekcjonerem. Nie gonię może za jakimiś rzadkimi okazami Złego Cienia albo Kryształów Czasu, ale uznaję, że jeśli system mi się podoba i będę bardzo chciał go kiedyś poprowadzić, to na pewno znajdzie się na niego miejsce na mojej półeczce. Tak, mam w domu dużo systemów, których nie prowadziłem nigdy. W większość z nich grałem (larp w reliach systemu też się liczy, co nie?), ale konieczność wchodzenia w zupełnie nową mechanikę i niejako uczenia się wszystkiego od zera stopuje mnie przed sięgnięciem po te cięższe z woluminów. Oczywiście są wyjątki. Fate Core z toolkitem pochłonąłem jak tylko do mnie dotarł. Ale Fate Core to nie aż taka nowość i nauka od zera, w końcu prowadziłem już Fate drugoedycyjny.

Przed Wami lista systemów, które czekają grzecznie na to, aż kiedyś je poprowadzę. Sam po cichu liczę na to, że kompletując tę listę wróci mi hype na chociaż jeden z nich i zmotywuję się jakoś do lektury podręcznika :)

Arkona

Niezależnie od tego, ile psów wieszano już na mechanice Arkony, jest to system prezentujący unikatowe realia słowiańskiego low fantasy o złych Niemcach i dzielnych Polakach Słowianach, którzy odrzucili wiarę w Chrystusa i powrócili do wyznawania swoich pogańskich bożków. Postanowiłem się zapoznać z tym systemem po larpie arkonowym, w którym kiedyś brałem udział.

Poprowadzę? Raczej nie. Wraz z czasem przepadła fascynacja. Realia nie są tak bardzo pociągające a i nie za dobrze czuję się w systemach z dużym naciskiem na znajomość historii. Wolę już poprowadzić Wojów Miodomiła, którzy bombardują inspiracjami i w żadnej mierze nie wymagają bycia obeznanym z historią.

Ars Magica

Nie pamiętam już dokładnie od czego się zaczęło, ale Ars Magica jest jednym z nielicznych systemów z tego zestawienia, w który nie grałem nigdy. Słyszałem za to wielokrotnie o tym, że jest tam absolutnie najlepsza mechanika zaklęć. Tak się zdarzyło, że ktoś kiedyś sprzedawał za bezcen podręcznik do piątej edycji. Kupiłem i zacząłem czytać. Mechanika czarów rzeczywiście robi wrażenie. Genialna w swej prostocie (mówię tu o ogólnych założeniach), dawała postaciom jednocześnie możliwość częstego rzucania słabszych czarów jaki i przygotowywania prawdziwych „petard” o dużo większych możliwościach. Szkoda tylko, że mechanika systemu była tak skomplikowana.

Poprowadzę? Kiedyś na pewno, świat jest intrygujący, czary ciekawe, tylko zebrać wystarczająco dużo determinacji, aby ogarnąć wszystkie zasady.

CIĄG DALSZY I KOMENTARZE NA BLOGU ZEWNĘTRZNYM: dreamwalker.pl

Komentarze


Kanibal77
   
Ocena:
+1

Nie musisz znać cyberpunkowych dzieł, żeby grać w cybera. W książkach haker jest główną postacią, tutaj dodatkiem do drużyny ulicznych zabijaków. Może być, ale jak nie ma go w drużynie to też nie ma biedy. Najwyżej sie wynajmie bn-netrunnera. Po prostu tak się gra w cybera.

13-10-2014 14:01
Squid
   
Ocena:
0

@ Arkona, Warhammer - to wiem, do kogo uderzać, jak będę szukał graczy do autorskiego słowiańskopodobnego hacka Warhammera :)

@ Cyberpunk - IMO ma teraz największy potencjał, jeśli się go oprze nie o książki, tylko o współczesną kulturę i technologię. Cyberpunk jest teraz. Chociaż jakbym przeczytał Gibsona czy Stephensona, może zmieniłbym zdanie.

@ Crystallicum, Exalted - ee, odpuść, Tenra Bansho Zero lepsza pod prawie każdym względem i nie trzeba rozkręcać całej kampanii, żeby się nią bawić na maksa.

15-10-2014 21:21

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.